Niby wszystko jest okej, ale jest coś co nie pozwala Ci zaakceptować może i brudnej i zaśmieconej rzeczywistości, ale jednak. Dlaczego ściągnęłaś swoje w pół różowe okulary, było ok. Jesteś ty. Nie ma mnie. Nie ma nas. Jesteś nikim. Jestem nikim. Jesteśmy wszystkim. Plączesz się? Ja też. Nie ułatwiasz już nic. Jesteś tylko brudną plamą na moim białym fartuchu, kórego będę prała jeszcze przez 1032 dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz